CsV - wybrałem moją hodowlę - československý vlčiák / czechoslovakian wolfdog / československý vlčák / wilczak czechosłowacki

Idź do spisu treści

Menu główne:

CsV - wybrałem moją hodowlę

Artykuły
Wilczak czechosłowacki – wybrałem moją hodowlę

Będziesz wybierać najlepszą Hodowlę?
Dałeś już post na wybrane grupy?
Dostałeś spis jedynych słusznych i prawdziwych miotów?

Jesteś zdecydowany, bo rodzice to cuda świata zachwalani przez grono popleczników. 
Zaczyna się sezon na mioty, a w Internecie jak grzyby po deszczu zaczną się pojawiać ich zapowiedzi. Niejednokrotnie będą to mioty po psach: super championach i nader często jednak egzotycznych; zwycięzcach świata bliżej nieokreślonych wystaw; które zdobyły już wszystko w swoim kraju, ale tak w zasadzie to mało gdzie były; wygrywających na największych wystawach, chociaż wcale ich tam nie było …………

Tak Internet zniesie wszystko, cokolwiek by w nim zostało napisane.

No cóż poczytasz o nonszalancji w ringu, o super zdrowych rodzicach, bo przecież mają zrobione bonitacje, o idealnie zdrowych liniach, bo przecież taki hodowca używa psów perfekcyjnych, chociaż niemających opublikowanych wyników podstawowych badań. Przecież wszystkiego przebadać się nie da, a jak się już coś przebada to przy dużej ilości psów zawsze można coś pominąć. Fakt, że bonitacja to też badania genetyczne i to całościowe nie jest żartem. Niektórzy mają w sobie rentgeny i cały panel genetyczny psa w oczach tworzony na podstawie kilku zdjęć. Posłuchaj ich rady, bo te osoby z pewnością powiedzą Ci gdzie szczeniaka nie należy kupić i jak duże ryzyko problemów zdrowotnych niosą pewne linie. Jednak pamiętaj w tej hodowli gdzie już wybrałeś szczeniaka, bo upewniło Cię o Twej słusznej decyzji kilku właścicieli psów, których nikt nigdy nie widział, ale są one doskonałe, żadnych problemów nie będzie.

Nie przejmuj się, że dany miot jest po nosicielach, albo, że któregoś nosicielstwa u rodzica hodowca zapomniał wpisać, czy wspomnieć o pewnych problemach, jakie uwidoczniły się w danych liniach. Przecież to nie ma większego znaczenia, bo tak naprawdę to skąd możesz wiedzieć, jaka choroba trapiąca rasę będzie na topie za kilka lat. Przecież psa nie bierzesz na 6 miesięcy, by się tym przejmować, że na coś zachoruje, a nawet jak mu się przypadkiem coś przytrafi to z pewnością będzie to po tatusiu, bo niejednokrotnie geny idą tylko jednostronne. W sumie jak za kilkanaście miesięcy Twój pupil zachoruje na serce, albo zejdzie na zawał na spacerze to nic się nie stanie, gdyż jest nadprodukcja i całkiem sporo wolnych szczeniaków do kupienia. Jak się okaże, że zmasowanie jąder nie przyniosło skutku to są od tego wyspecjalizowane osoby, co i tak załatwią uprawnienia hodowlane. Jak się dowiesz, że Twój szczeniak ma padaczkę to w zasadzie nic się nie stanie, to się zdarza wiesz na skutek stresu, za dużo mięsa i takich czynników możesz mieć wiele i broń boże byś pomyślał, że to wina hodowcy jego doboru hodowlanego, a tym bardziej suki czy tej linii, no czasami może być po samcu, bo pamiętasz – jednostronnie :D

Nie przejmuj się, że te super wystawiające się po raz enty psy, wygrywające i czujące się jak gwiazdy wystawowych ringów nie jednokrotnie mają ciągle podkulony ogon. Zresztą na ogon też są sposoby :D Nie przejmuj się, że nie możesz na wystawie ich pogłaskać, że pokazują zęby, bo wiesz wystawa to stres. Właściciel zestresowany, Pies zestresowany, ludzie wkurzają, bo chcą głaskać, bo wilka zobaczyli i wcale nie ma się, co dziwić, gdyż to normalna kolej rzeczy. Właściciel przecież jakoś psa musiał nauczyć pokazywania zębów to je przecież szczerzy w każdej możliwej sytuacji, a ogonem, kto by się tam przejmował to przecież nowa moda. Podkulony ogon to nie uwidocznienie cechy charakteru, brak pracy, brak pewności siebie, tak samo jak ząbki na wierzchu to nie geny. To nie prawda, że Pies wystawiany kilkanaście razy czuje się nadal niekomfortowo, bo hodowca wiele rzeczy z nim nie wypracował. To nie prawda, że wijący się na ringu Pies, który tylko patrzy jak uciec to odzwierciedlenie jego charakteru, który z pewnością zostanie w jakiejś części przekazany na przyszłe potomstwo. To nie prawda, że Pies startujący do innych Wystawców czy sędziego ma zły charakter i reaguje tak ze strachu. To wszystko to najprawdziwsze cechy wilcze, które zostały celowo wyeksponowane przez hodowcę, by pokazać jak wspaniałe wilcze ma psy i jak bardzo wilcze będą przyszłe szczeniaki. No i to, że z takim psem będziesz musiał dużo pracować, a w najlepszym wypadku po kilku wystawach znikniesz i będziesz się cieszył wilkiem w domowym zaciszu i zaczniesz pisać jak wspaniałego masz charakterologicznie wilka w Internecie, który nawet analizuje nie powinno być w przyszłości żadnym problemem. Zawsze wtedy znajdą się dobre duszki, co zaoferują swoją pomoc w nocnym łamaniu super psa i jakimś cudem zapewne zrobisz uprawnienia hodowlane, bo to przecież tylko 3 wystawy, a farmakologia stanie się twoim dobrodziejstwem.

Wybierając na twoim miejscu hodowlę wcale bym nie zwracał uwagi na przyszłych rodziców, nie starał się ich poznać, zobaczyć jak zachowują się w swoich warunkach bytowania, a także w warunkach stresowych. Zresztą nawet bym się na Twoim miejscu nie wysilał, bo wielu z nich po zrobieniu uprawnień hodowlanych już nigdzie nie zobaczysz, więc szkoda twojego czasu i pieniędzy. Hodowca suki pokazać przy wyborze czy odbiorze szczeniaka nie może, bo to stres związany z macierzyństwem i wyobraź sobie matkę, której ktoś zabiera dziecko. O doskonałościach poczytasz w Internecie i to Ci powinno wystarczyć. Nie ma potrzeby byś szukał po Internecie i oglądał różne zdjęcia, od różnych ludzi z wystaw, spotkań i wyciągał samodzielnie wnioski, gdyż jest spora grupa osób, która w Twoim słusznym wyborze Cię utwierdzi. Nie ma potrzeby byś zwracał uwagę na zdrowie, na badania, na to czy w danej linii mogą być jakiekolwiek problemy, gdyż hodowca, którego wybrałeś z całą pewnością zadbał o wszystko i dokonał perfekcyjnego wyboru samca do krycia w pobliskiej miejscowości by zminimalizować koszty krycia do minimum. Tak koszty krycia to najważniejsze kryterium doboru hodowlanego i nie jest to zdrowie, charakter, dopasowanie wad, czy doprowadzenie do depresji inbredowej. Cholera za trudne słowo ta depresja, ale to nie to, co myślisz i Twój Pies nie będzie miał zmiennych nastrojów jesiennych.

Jedno, co powinieneś zapamiętać to, że w Polsce mamy tylko hodowle domowe. Zapamiętaj „ domowe” tam nie ma kojców, szczeniaki nie rodzą się w klatkach i w tych samych klatkach przebywają, gdyż wszystkie hodowle są domowe. Szczeniaki biegają po całym domu, wylegują się na kanapach i nie pomyśl, że to tak tylko do zdjęć. To nic, że nie zobaczysz zniszczeń w tych hodowlach domowych czy na zdjęciach, gdyż tam rodzą się szczeniaki inteligentne i nieniszczące. Hodowle domowe, a tylko takie są w Polsce przykładają bardzo dużą uwagę do wychowania szczeniąt, do tego by były idealnie socjalizowane, by poznały jak najwięcej otaczającego ich świata zanim zmienią właściciela. Hodowla domowa i pamiętasz innych w Polsce nie ma, wyda Ci radosnego brzdąca, bez zacieków na oczach od płaczu, dla, którego zmiana domu nie będzie żadnym problemem. Taki szczeniak będzie już nauczony czystości, komend, zachowania, a niejednokrotnie będzie już z linii zaprogramowanej, czyli szczeniak z odpowiedniej półki i z wgranym softem. Gdyby jednak jakaś ta hodowla domowa wydała Ci innego szczeniaka i jego zachowanie odbiegałoby znacznie od opisanego to pamiętaj, że jest to tylko i wyłącznie na skutek stresu. To Ty, jako przyszły właściciel tak strasznie stresujesz tego szczeniaka, że wszystko trwa miesiącami, bo przecież Pies ma czynnik stresu na stałe w Tobie. No, ale to minie, a nawet jak nie minie to się przyzwyczaisz, a nawet jak się nie przyzwyczaisz to zawsze są Ci od nocnego łamania, farmakologia albo SOS dla Wilczaków, bo hodowca z całą pewnością zapomni o twoim istnieniu. No i pamiętaj, że Hodowca zawsze ma czas dla szczeniaków i fakt, że doba ma tylko 24 godziny, a on kilkanaście psów w hodowli domowej i pracę zawodową, nie ma tutaj najmniejszego znaczenia. Pamiętaj zawsze ma czas dla szczeniaków, zawsze ma czas by je wielu rzeczy nauczyć i socjalizować, by je dobrze karmić i zadbać o ich zdrowie i nawet jak tego czasu nie ma to ma doskonałe egzemplarze hodowlane, które wszystkie z tymi szczeniakami wylegują się na kanapach i z pewnością wiele cech i zachowań będą w stanie przekazać na potomstwo. Kurde wspomniałem, że hodowca z całą pewnością zapomni o Twoim istnieniu i w sumie to skłamałem, bo jednak gdybyś z takiej hodowli zabrał psa i podszedł to tematu inaczej i jak by Ci się trafił taki mało wilczy egzemplarz, gdzie włożyłeś w niego całą masę pracy i czasu i nie daj borze zachowywałby się on na wystawach inaczej, nie kuliłby ogona, byłby socjalizowany, miał by doskonały z Tobą kontakt, był by dobrze karmiony, co było by widać po jego budowie i przede wszystkim sierści i nie daj boże byś taką wystawę wygrał, bo nie było by na niej innych zależności To ten hodowca z całą pewnością nie omieszka się u siebie pochwalić, jakiego super psa wydało łono jego super suczki i jak doskonałego dokonał wyboru hodowlanego, ale gdyby Ci się nie udało to staraj się mieć kontakt z hodowcą, stań za nim murem i broń go przed wszystkimi internetowymi heiterami, a wtedy zależności staną się sensem Twojego życia.

Wybór hodowli to Twój wybór i Twojej rodziny.
Wzięcie szczeniaka to też Twoja jak i Twojej rodziny decyzja.

Obie te decyzje powinny być podjęte z dużą rozwagą i starannością i to, co będzie dla Ciebie priorytetem w podjęciu tych decyzji jest twoją sprawą. To Ty i Twoja rodzina weźmiecie pod dach żywe stworzenie, które w pełni będzie zależne od człowieka, może dłużej jak tylko kilka lat.

Dla zobrazowania to czego nie powinieneś widzieć na wystawie.

Dla zobrazowania to czego nie powinieneś widzieć na wystawie.
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego