Jak karmić - československý vlčiák / czechoslovakian wolfdog / československý vlčák / wilczak czechosłowacki

Idź do spisu treści

Menu główne:

Jak karmić

Artykuły
Jak karmić naszego zwierzaka.

Jak wiemy teorii na temat żywienia jest sporo, tak samo sporo jest w tym temacie kontrowersji. Teoretycznie możemy założyć, że rasa pod tym względem nie różni się w niczym od psów, a jednak właściciele mający CsV i psa innej rasy mogą mieć na ten temat zupełnie odmienne zdanie. Wybór karm na rynku jest tak duży, że wszystko zależy od naszej zasobności portfela i do tego większość z nich jak podają reklamy jest z dużą zawartością mięsa i idealnie zbilansowana dla naszego psa. No właśnie czy to nie jest tylko zwykłym trikiem marketingowym, no bo skąd ktoś ma wiedzieć jakie zapotrzebowanie energetyczne ma nasz pies, co należy mu dostarczyć do organizmu i nie zrobić przy tym krzywdy. Zazwyczaj sami tego nie wiemy, więc możemy zdać się na opisy na opakowaniach albo na własny rozsądek. Zapotrzebowanie energetyczne psa jest różne i zależy od rasy, ilości ruchu, stresu, przemiany materii. Szczeniak aby nie został przekarmiony powinien mieć posiłki podzielone na co najmniej 4 części w ciągu dnia i dostosowane do potrzeb. 

Vlcak w miarę dorastania wyreguluje sobie sam system karmienia. Dorosły pies zazwyczaj zjada posiłek raz, góra dwa razy dziennie. Wszystkie psy dojadają i to również powinno zostać wliczone w dzienne zapotrzebowanie. Opakowania informują nas tabelarycznie ile danej wagi pies powinien zjadać karmy w ciągu dnia, dostajemy specjalne miarki, odmierzamy, liczymy i zazwyczaj tak karmimy. Ciekawe dlaczego w ten sam sposób nie zachowujemy się w stosunku do siebie i nie zjadamy papieru toaletowego z dodatkami. Vlcaki przynajmniej do 6 miesiąca życia czyli w okresie największego wzrostu powinny dostawać pokarm bardzo urozmaicony i wzbogacony o niezbędny wapń i minerały. Dieta powinna składać się głównie z mięsnych potraw przy zachowaniu stosunku 80/10/10 czyli mięso/warzywa-owoce/ryż. Jako dodatkowe źródło wapnia w diecie powinny znaleźć się zwykłe jogurty, tłusty ser twarogowy, żółtko, naturalna serwatka. 

Bardzo dobrym źródłem minerałów i wapnia są dostępne w sklepach mieszanki sproszkowanego kamienia czy zielonej ziemi. Sucha karma powinna być jedynie dodatkiem i nigdy nie może być mieszana z innymi składnikami pożywienia i leżeć. Przy jej zakupie zapytajcie sprzedawcy jaka jest procentowa zawartość składników mięsnych, ale bez wliczanych do tego różnego rodzaju tłuszczy. Wszystkie minerały i witaminy dodawane do karm, są sztuczne, gdyż te naturalne w procesie obróbki w wysokich temperaturach unikają zniszczeniu. Zwracajmy uwagę czy karma jest bezzbożowa, albo ze zmniejszoną zawartością, bo nasze psy to nie roślinożercy i o wiele lepiej nadają się karmy na bazie np. ziemniaków. Szczeniak powinien również dostawać olej lniany, tran ( może być ludzki bez dodatków ) lub inne dostępne preparaty olejowe, ale zawsze należy pamiętać o tym w jaki sposób powinny być one przechowywane by nie tracić swoich właściwości. 

Kwasy omega muszą zawierać odpowiedni stosunek i nie mogą być narażone na działanie promieni słonecznych. Jako smaczki szkoleniowe może służyć żółty ser, suszona wątroba, mięso. No właśnie dochodzimy do podstawowego tematu jakie mięso ? Osobiście preferuje wołowinę, indyka, kozinę, dzikie ptactwo, cielęcinę, oraz podroby i jako ciekawość to nigdy nie wykrawam przerostów tłuszczu. Takie elementy zawsze moje psy dostają na surowo, gdyż tłuszcz wołowy to naturalna ochrona stawów, a chude kawałki gotuję. Nie preferuje wieprzowiny i hormonalnie faszerowanego drobiu. Wołowe płuca, serca tak naprawdę są najtańszym źródłem białka, wołowina II klasy dostępna jest w prawie każdym sklepie mięsnym. Rozejrzyjmy się wokół miejsca gdzie mieszkamy, popytajmy innych psiarzy, bo to co nam wydaje się drogie wcale nie musi takim być. Oczywiście możemy też iść na łatwiznę, bo czyż nie łatwiej nasypać psu garść suchej karmy, tylko zastanówmy się czy warto potem wydawać pieniądze na leczenie psa, bo ktoś zamiast nas zbilansował mu karmę. Dochodząc do końca znowu powinniśmy zadać sobie pytanie czy Vlcaki tak bardzo różnią się od innych psów, czy naprawdę mają inne zapotrzebowanie energetyczne, czy warto się trochę poświęcić by im jadło się lepiej, a nam żyło spokojniej ?

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego