Specyfika rasy - československý vlčiák / czechoslovakian wolfdog / československý vlčák / wilczak czechosłowacki

Idź do spisu treści

Menu główne:

Specyfika rasy

Rasa
Specyfika Rasy

Specyfika rasy rasa csv

Każda rasa psów ma pewne osobnicze cechy pozwalające ją scharakteryzować. Dokładnie tak samo takie cechy posiadają CsV. Wzorzec rasy bardzo ogólnikowo podaje nam pewne cechy pożądane, jakie powinien nasz pies posiadać, a mianowicie: „ZACHOWANIE/TEMPERAMENT: żywotny, bardzo aktywny, wytrzymały, pojętny o szybkich reakcjach. Nieustraszony i odważny. Podejrzliwy. Okazuje ogromną lojalność swojemu właścicielowi. Odporny na warunki pogodowe. Wszechstronny pod względem użytkowości. „ Znajdziemy w nim również cechy niepożądane, określane, jako wady, a mianowicie „ agresja lub zbytnia płochliwość, wady w sposobie zachowania się i temperamencie. „


Pierwsze, co możemy przeczytać to jest to rasa żywotna i nie chodzi o to, że będą one dożywać 50 lat, ale charakteryzują się one znacznie większym niż przeciętna, okresem występowania pewnych zachowań. Zakłada się, że średni okres życia to około 12 lat, a takie cechy jak dziarskość, dynamizm, werwa, aktywność, ekspresyjność, jurność towarzyszą tym psom do późnej starości. Znacznie większa aktywność CsV jest tak naprawdę utrapieniem właścicieli. Potrafią przez długi okres chodzić na wysokich obrotach tzw. wyższym stopniu pobudzenia, ale, że dość szybko ulegają znudzeniu, zaczynają być coraz bardziej kreatywne w szukaniu sobie zajęcia. Dobrym przykładem jest tutaj „własny cień „. Dokładnie tak zachowuje się pies tej rasy, asystuje przy wszystkim, wszystko sprawdza, a my, jako właściciele nigdy nie wiemy czy jego znudzenie przełoży się na odpoczynek, czy kreatywność. Jest to bardzo absorbujące, bo wymaga od nas stałej kontroli zachowań, ciągłego zwracania uwagi i nawet, jeśli zamkniemy go w klatce czy kojcu to nie odetchniemy z ulgą. Kreatywność jest tak wielka, że wielu właścicieli do dzisiaj zastanawia się nad tym JAK.


Czy można Vlcaka zmęczyć fizycznie? Pewnie tak, bo to zależy od wielu czynników, ale pytanie powinno brzmieć na jak długo. To są psy niesamowicie wytrzymałe, ale tak jak wilki nie odporne na stres. Psychicznie męczą się szybko, a fizycznie potrafią zmęczyć wszystkich i udawać, że dopiero wstały. W naszym przypadku szczeniak wykańczał 3 domowników i nadal nie miał dość, jako 2 latek po przebiegnięciu 40 km przy rowerze w czasie 3 godzin poszedł się bawić z suczkami. Jednak 30 minut spaceru wśród mnogości bodźców zewnętrznych, na maksymalnym skupieniu i posłuszeństwie, na dużym zainteresowaniu, dotykaniu dawało niesamowite rezultaty i męczyło psa na kilka godzin. Dlatego zawsze namawiam, by nowi właściciele jeździli na wystawy, nie wystawiać, ale socjalizować i wygłuszać pobudzenie, chodzili do marketów, a jeśli się nie da to, chociaż postać pod wejściem sklepu, na bazary, targi czy inne skupiska ludzi. W każdym Hipermarkecie jest sklep zoologiczny i do każdego macie prawo wejść z psem, przymierzyć kaganiec, kolczatkę, obrożę, nikt nie ma prawa Was wtedy wyprosić. 


Oczywiście przy socjalizacji psa musimy też pamiętać o jednej podstawowej rzeczy, bo Vlcaki to " pamięciowce ", uczą się patrząc, naśladują, a naszym zadaniem jest zapewnić by psu nigdy nie stała się w takiej sytuacji krzywda. Ta rasa psów potrzebuje czasu by zapoznać się z nowymi doznaniami, to od nas będzie zależeć, czy zapamiętają je, jako zagrożenie, czy jako coś pozytywnego. Możemy potem jeden błąd odkręcać przez kilka miesięcy, bo Vlcaki tak jak wilki potrzebują kilkunastu dni, by przywyknąć do danej sytuacji i aż, albo tylko jednego bodźca by go zapamiętać w sytuacji zagrożenia i wprowadzić w negatywny schemat. Socjalizacja z psami tej rasy to naprawdę nie lada wyzwanie dla właściciela i tak naprawdę nigdy się nie kończy, zmieniają się tylko stopnie trudności i etapy wraz z dojrzewaniem. 


Dalej we wzorcu możemy przeczytać łagodny i szybko reagujący i tutaj zaczynają się schody. Wiele osób widząc zachowanie psa tej rasy z całą pewnością nie powie, że są one łagodne, a ja mam na to zupełnie inne zdanie. Łagodność jest cechą nabytą przez szczenię, ufność, ciekawość, bojaźliwość i to od nas zależy, co zrobimy z tymi cechami, czy będziemy je potęgować, czy próbować łagodzić. Oczywiście wymaga to bardzo dużo pracy i to pracy jak najwcześniej już, od co najmniej 3 tygodnia życia szczeniąt .Naturalnie rasa nie przejawia agresywnych zachowań do ludzi, do dzieci, do innych zwierząt, ale jeśli pozwolimy psu nauczyć się samodzielnie odczytywać zagrożenie i podejmować działanie, jeśli doszło np. do drażnienia psa przy płocie przez dzieci, reakcji zadającej ból prze człowieka, to te zachowania mogą ulec diametralnie zmianie i przerodzić się w bardzo niebezpieczne. Ja przez pierwszy rok bardzo uważałem, z jakimi psami bawi się Vlcak, z kim się spotykamy, jakie dzieci przebywają w otoczeniu. Zawsze też wszystko odbywało się pod kontrolą, pilnowałem by agresję ze strony innych eliminować praktycznie do zera. 


Oczywiście nie ominął mnie okres, kiedy to mój pies zaczynał się robić agresywniejszy w pewnych sytuacjach, kiedy zaczynał dojrzewać tak po 12 miesiącach, ale to było typowe społeczne zachowanie względem obcych. Pies wtedy odbiera pewne sygnały, jako zagrożenie i zaczyna bronić stada, a my powinniśmy stawić temu czoła i nie eliminować zagrożenia poprzez jego unikanie. Wzorzec też nic nie wspomina o niesamowitej inteligencji tych psów, tak jak wspomniałem wcześniej uczą się patrząc i bez problemu odpowiednio wychowane w sytuacji zagrożenia ostrzegą, poinformują i zaczekają na naszą reakcję. Vlcak widzi znacznie więcej, słyszy znacznie więcej, czuje znacznie więcej i bez problemu odczytuje emocje jak i zamiary człowieka. Nie bez powodu patrzą w oczy, a jeśli czegoś nie są w stanie zidentyfikować to zaczyna się problem. Głupi przykład człowiek, który nie pachnie, który nie ma oczu, który rusza się nienaturalnie i nie mówię tutaj o żadnych dysfunkcjach życiowych, ale o pomnikach, motocyklistach w kasku, pijanych. Tak naprawdę nie zwracają uwagi na alkohol, ale na to jak się po nim zachowujemy. 


Oczywiście zwracają uwagę na to jak otwieramy okno, drzwi, lodówkę, drzwi w samochodzie i robią dokładnie to samo, a jak się nie da to zaczynają kombinować, by zrobić tak by się dało. Właśnie upartość i niezależność to kolejne dwie cechy, z którymi się bardzo trudno z jednej strony, a zarazem niesamowicie prosto z drugiej strony pracuje. Łakomczuszek i nie ma Vlcaka, który by nim nie był, zawsze znajdzie się coś, za co dałby się pokroić i sprzedać w częściach.
Ta cecha powinna być jak najczęściej wykorzystywana przez nas przy szkoleniu, przy prze kierowaniu zachowań, bo tylko pozytywne podejście do tych psów może dać nam później odetchnąć.


Wzorzec porusza też dwie cechy charakteru, najbardziej sporne i moim zdaniem nie do końca rozumiane przez normalnego odbiorcę. Nieustraszony i odważny to cechy każdego bohatera i o ile „można by było„ je przypisać samcom tej rasy, to rola suki jest zupełnie inna. Wilki nie atakują dla zabawy, Vlcaki będą bardzo ofiarnie bronić swojego stada, powstaje pytanie czy człowiek może być jego integralną częścią. Naturalnym odruchem wilka będzie się wycofać, walkę podejmie postawiony pod ścianą, bez możliwości wyjścia i pies tej rasy zrobi dokładnie to samo. Oczywiście może straszyć, może to robić nawet mocniej i z dużo większą dozą agresji, ale nigdy nie będzie to atak by zabić. Dla niektórych warknięcie jest już oznaką agresji. Płochliwość jest na stałe wpisana w kod genetyczny tej rasy i nigdy nie zostanie z niego wyeliminowana. Wystraszyć Vlcaka potrafi wszystko, światło latarki, cień, światłocień, trawa, kosz na śmieci, nagły powiew wiatru, itd.,ale zazwyczaj reakcja podejmowana jest na zaistniałą zmianę w otoczeniu, której my często nie jesteśmy w stanie zarejestrować. To jest podstawowa cecha Vlcaka Ceskoslovenskeho, która pomimo tych wszystkich predyspozycji ( wytrzymałość, węch, inteligencja) eliminuje go ze wszystkiego, a właścicielowi przysparza problemów. Pies tej rasy nigdy nie będzie ślepo wykonywał poleceń człowieka, zawsze będzie miał pod kontrolą całe otoczenie i nigdy nie będziemy mogli być pewni jego zachowań. Między innymi, dlatego nie prowadzono dalej eksperymentu, bo koszty wyszkolenia były zbyt wysokie w porównaniu do efektów, jakie się otrzymywało, dlatego tak naprawdę nie powalają te psy swoim stopniem wyszkolenia, a jedynie nieliczne egzemplarze są w stanie, oczywiście przy ogromnej determinacji właścicieli, dojść do pewnego poziomu, ale nigdy niesatysfakcjonującego. 


Podejrzliwość to kolejna cecha rasy wpisana we wzorcu i tutaj powstaje pytanie czy nie jest to bardziej cecha ludzka przypisana do psów. Ja osobiście bardziej skłaniałbym się ku stwierdzeniu „ nieufny „ „ostrożny „ gdyż to bardziej obrazuje zachowanie tej rasy, a jeśli dodamy do tego ciekawość i bojaźliwość to też otrzymujemy specyficzny model zachowań. Wilki naturalnie unikają wszystkiego, co jest im nieznane, robią to instynktownie, co gwarantuje im przetrwanie. Powtórzę się ponownie, patrzą, obserwują i na tej podstawie się uczą. Czy Vlcak okazuje swojemu właścicielowi ogromną lojalność? Odpowiedź brzmi zdecydowanie TAK, ale wszystko też zależy, jakie panują relacje ile jest osobników w stadzie, bo tak jak wspomniałem wcześniej nie jestem przekonany czy człowiek będzie w stanie być w pełnym tego słowa znaczeniu stadem w rozumowaniu psa. Oczywiście można zbudować niesamowitą relację w sytuacji jeden na jeden, ale pewne zachowania, jakie wytworzą się między osobnikami tej samej rasy, nigdy nie wystąpią w relacji z człowiekiem. Tutaj relacja zawsze będzie się opierać na zależności. Jednak po wprowadzeniu nowych członków stada tej samej rasy, relacje z człowiekiem ulegają przekształceniom. Człowiek zaczyna schodzić na drugi plan, zależności zaczynają się robić coraz mniejsze. 


Wśród właścicieli mówi się obiegowo o lęku separacyjnym i choć psy żyją teraźniejszością to faktycznie ta rasa psów ma niesamowity problem z zostawaniem w samotności. Wilki to zwierzęta stadne, tworzące ścisłą i określoną strukturę społeczną, największą karą jest wydalenie ze stada. Nagła zmiana sytuacji wymusza na nich podjęcie działań, samotne czują się źle psychicznie i stąd też takie, a nie inne reakcje w tej rasie. Nauczenie zostawania w samotności jest prawie nie możliwe, ale wystarczy wsparcie drugiego członka stada, by problem zminimalizować, a nawet z czasem całkowicie go wyeliminować. Sytuacja zmiany właściciela jest dla nich równie mocno stresująca, a nie umiejętne podejście nowych opiekunów ten stres jeszcze bardziej pogłębia. Słaba odporność psychiczna i nie radzenie sobie w sytuacjach izolacji społecznej, potrafią przy tej rasie naprawdę wyrządzić niezłą krzywdę naszemu portfelowi, jak i często samym psom. Jednak zadziwiające jest to, że nie jest to lęk przed rozstaniem z właścicielem, ale często właśnie obawa przed całkowitą izolacją, bo tak właśnie rozumuje to pies. Najczęstszą przyczyną takich zachowań są błędy w wychowaniu, niewłaściwe podejście do zagadnienia. Osobiście z samcem nie miałem tego problemu, większość czasu spędzał ze mną, ale czasami musiał zostać w aucie, pod sklepem, czy w domu. Do dziś nie mam tego problemu i o ile auto traktuje jak drugi dom, bez problemu zostanie pod sklepem, bo wie, że po powrocie dostanie coś dobrego ( to nie musi być kawał mięsa, wystarczy okazać psu zainteresowanie, pochwalić go ), tak samo bezpiecznie czuje się w domu, to zostawiając go u kogoś innego pojawia się jeden problem. Jeśli pies zarejestruje moje odejście pojawia się stres, z którym ciężko jest sobie mu poradzić, ale jeśli zajmie się go czymś innym i nie zarejestruje tego faktu to problem nie występuje. Wtedy jest oczekiwanie, ale nie ma stresu i zachowań lękowych. Od dwóch lat mam sukę i o ile z zostawaniem z kimkolwiek czy chociażby z psem nie ma żadnego problemu, to odejście wszystkich członków stada i pozostawienie w samotności uruchamia mechanizm poszukiwania.W takiej sytuacji nie ma blokady, która by nie została przełamana. Konfiguracja nie ma tutaj znaczenia, gdyż przez odpowiednie podejście nie mamy problemu z dzieleniem stada i zmianie, ale tutaj znowu kłania się zasada nie zarejestrowania faktu. Oczywiście jest to ciężka praca, by wyrobić w psie tej rasy świadomość, że może zostać sam bez obawy, by nie musiał odczuwać lęku, a co za tym idzie głębokiego stresu w takiej sytuacji. Pisałem wcześniej pies żyje teraźniejszością i nie ma dla niego znaczenia upływający czas, nauczony będzie czekał, a ja w tej chwili nie mam problemu z zostawieniem psów, choć do suki stosuję zasadę ograniczonego zaufania. 


Co do odporności na warunki pogodowe nie będę się rozpisywał, ale Vlcaki mają niesamowitą izolacyjność sierści. Posiadają naturalną barierę ochronną i są przy tym samoczyszczące. Wszechstronność pod względem użytkowości jest ich niesamowitą zaletą, która w połączeniu z pewnymi cechami charakteru czyni je tak naprawdę nieużytkami. Nieprzewidywalność zachowań, bojaźliwość, ostrożność, kontrolowanie otoczenia, nie pozwala im się skupić idealnie na pracy i przez to pomimo doskonałego węchu, sporadycznie są wykorzystywane w tego typu pracy. W obronie sportowej nie mają typowego zacięcia, co inne rasy do tego predysponowane, a ogrom włożonej pracy nie daje wymiernych rezultatów. Ich inteligencja pozwala na szybką naukę, ale nie zależność ogranicza je w tym zakresie skutecznie. Były oczywiście podejmowane próby w dogoterapii, ale ich temperament i indywidualizm skutecznie je eliminują w pewnym wieku z takiego zajęcia. Fakt, że nawet 10% populacji rasy nie jest psami użytkowymi w pełni tego słowa znaczeniu nie wynika z braku chęci człowieka do pracy z nimi, ale właśnie z pewnych cech ich charakterów. Ja ze swojej strony mogę jeszcze dodać, że odpowiednie prowadzenie psa od szczeniaka, odpowiednie ukierunkowanie, pozytywne motywowanie go do pracy pozwoli tak naprawdę o wiele łatwiej poradzić sobie z psem w przyszłości, ale jeśli nie zrobimy dokładnie podstaw, nie przyłożymy się solidnie do pracy w pierwszym roku, to potem nie będziemy spijać śmietanki, a nasze życie z Vlcakiem może przerodzić się w walkę i próbę sił. Ja wyznaję zasadę, że jeśli pies czegoś się nie nauczy, lub czegoś nie pozna to jest duże prawdopodobieństwo, że potem tego nie będzie robił. Jest to wyjątkowa rasa psów, która powinna trafiać w ręce osób mogących poświęcić im swój czas, oferujących im odpowiednie zainteresowanie i zajęcie. To są psy, które potrafią okazać dozgonną miłość i przywiązanie, ale w zamian oczekują od człowieka znacznie więcej. 

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego