Zmysł węchu - československý vlčiák / czechoslovakian wolfdog / československý vlčák / wilczak czechosłowacki

Idź do spisu treści

Menu główne:

Zmysł węchu

Artykuły
Zmysł węchu

Dzisiaj padło pytanie odnośnie tropienia. Przedstawiono mit, że tropienie bardzo męczy wilki i je absorbuje. Narząd węchu u Wilczaka to jego najmocniejsza strona. Teoretycznie w swoim środowisku nie musi się on zmuszać by cokolwiek lokalizować. Kolejnym doskonale rozwiniętym zmysłem jest słuch jak i wzrok. To jak Wilczak wykorzystuje te zmysły, czy korzysta z nich jednocześnie, czy tylko wybiórczo ma bardzo duże znaczenie. Nauczenie Wilczaka tropienia sportowego jest bardzo trudne, bo psy tej rasy nie widzą w tym sensu. Doskonały węch umożliwia im szybkie lokalizowanie celu, po najmniejszej linii oporu. Wilczak do znalezienia schowanego człowieka potrzebuje zaledwie kilkunastu sekund, gdzie psom innych ras może to zając nawet kilka minut. Po śladzie wcale nie musi iść z nosem przy ziemi, lokalizuje ślad górnym wiatrem i czym ślad starszy tym lepszy. Przy tak doskonałym węchu praktycznie psy tej rasy powinny być brane hurtowo do pracy na śladzie, a tak nie jest. Będąc kiedyś na szkoleniu psów służb mundurowych, miałem okazję obserwować jak pracują inne wyszkolone psy, między innymi psy ze Słowackiej grupy K9. 
Mogły też zaprezentować się podczas szkolenia tam dwa wilczaki czechosłowackie. Polscy szkoleniowcy byli wręcz zaskoczeni efektami pracy tych psów ich popędem, doskonałą orientacją, a przede wszystkim brakiem barier jakie nakładało np. rozproszenie śladu, czy woda dla psów już szkolonych. Entuzjazmu tego nie można było zauważyć tylko u Słowaków, którzy się tylko uśmiechali. Wieczorem mieliśmy dużo czasu na wymienianie poglądów w tym zakresie, a Słowacy tłumaczyli dlaczego pomimo tak doskonałej predyspozycji Wilczaka co by nie powiedzieć ich narodowej rasy nie wykorzystują go w służbach. Całym sednem rozmowy było rozproszenie i brak 100% koncentracji. To właśnie wtedy dowiedziałem się, że psy tej rasy są na tyle  nieprzewidywalnie, że nikt nie był mi w stanie zagwarantować jak zachowa się Wilczak w momencie kiedy znajdzie osobę poszukiwaną, zwłaszcza kiedy nie można przewidzieć jej reakcji zachowania czy stanu. Nikt też nie był w stanie mi zagwarantować, czy nagle w którymś momencie kiedy pies będzie musiał prowadzić akcję poszukiwawczą sam, nie stanie się coś co wytrąci go zupełnie z zadania jakie ma do wykonania, a jego reakcje mogą być nieprzewidywalne. 
Natomiast ograniczenie, że taki pies musi być stale z przewodnikiem eliminuje go w wielu sytuacjach do podjęcia akcji ratunkowej. Na tym szkoleniu miałem okazję również sprawdzić reakcję mojego psa na agresywny tłum, ale wcześniej również musiałem stoczyć batalie ze stereotypami. Dla mnie osobiście było to bardzo duże doświadczenie, bardzo dużo mogłem się tam nauczyć, a co więcej poznać też lepiej swojego psa. Ja wtedy w pełni zgodziłem się z opinią Słowaków, bo sam obserwując bardzo uważnie zachowania mojego psa w różnych sytuacjach, zachowania równych innych Wilczaków widziałem co się działo, albo mogło się stać w momencie nagłej zmiany otoczenia, która pies znał, a co dopiero mówić o reakcjach otoczenia nowego w które pies musi iść sam pracować, bez wsparcia przewodnika. Pamiętam jak będąc z 8 miesięcznym psem w Bieszczadach, podczas przemierzania szlaku nagle dostrzegł coś czego nie powinno być w środku lasu i jaka była jego reakcja, znam reakcje na nagłe podmuchy wiatru, na światłocienie, ruch trawy, refleksy świetlne, reklamówkę na drzewie, nagle postawioną reklamę itd. i często tych reakcji nie da się przewidzieć. Wiele osób szczyci się, że ma wilka, ale nadal jest to pies, który o wiele więcej słyszy, czuje, widzi i doskonale uczy się poprzez naśladownictwo. Wiem też jak wilczak potrafi reagować na coś czego nie jest w stanie zobrazowac sobie swoimi zmysłami. Dla przykładu podam pomnik człowieka, który nie pachnie, nie wydziela żadnych emocji, nie można mu spojrzeć w oczy i w zaden sposób nie da się zlokalizować żadnych sygnałow dochodzących z jego wnętrza. Zobojętnienie psa tej rasy na wiele bodźców zewnętrznych jest nie lada wyzwaniem dla przyszłego właściciela.  Wymaga ono nie lada kontrolingu zachowań psa, korekty tych zachowań jak i szybkiego reagowania. Wiele osób zapewne miało, albo będzie miało problem gdy zwłaszcza młody Wilczak zaabsorbuje się czymś bardzo na spacerze i kiedy traci nas z oczu wpada w panikę biegnąc w zupełnie odwrotnym kierunku, po starszym śladzie. Wtedy nie korzysta on ze wszystkich zmysłów, ale jedynie kieruje się węchem, a my w takiej sytuacji nie możemy czekać schowani za drzewem aż pies do nas przyjdzie, ale kontrolować go i w razie potrzeby skorygować jego zachowanie sygnałem dźwiękowym. Wilczak musi się nauczyć wykorzystywać wszystkie zmysły i nie panikować w sytuacjach stresowych. 

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego